wtorek, 14 stycznia 2014

Test tabletu ekranowego Cintiq Companion



Jakiś czas temu opisywałem swoje wrażenia z pracy na tablecie ekranowym Cintiq 13HD (wspomniany artykuł znajdziesz klikając tutaj). Recenzję kończyłem oczekiwaniem na podobne urządzenie, zapewniające pracę bez kabli. No i stało się. Dzięki firmie Wacom Poland miałem przyjemność przetestować urządzenie Cintiq Companion. 
Fot.www.wacom.pl
 Czym jest Cintiq Companion? To jakby zawarty w tablecie cały komputer, po którego ekranie można rysować. Dodatkowo można załadować mu dowolny program obsługiwany przez system Windows 8 i używać go jako przenośnego komputera. Czym więc różni się od zwykłego laptopa? Przede wszystkim tym, że nie ma klawiatury, jest więc o połowę cieńszy i o połowę lżejszy. Nie ma też stacji DVD. Ale za to  jest wyposażony w dwa porty Super Speed USB 3.0 i mnóstwo różnych wejść typu gniazdo słuchawkowe, wyjście video mini DisplayPort, micro SD. Do tego głośniki i wbudowane dwie kamery - front: 2MP HD i tył: 8MP HD. Dodatkowo cztery przyciski ExpressKeys i pierścień Rocker Ring, dzięki którym można ustawić sobie wiele skrótów potrzebnych do pracy, tak by mieć je pod kciukiem lewej ręki (jeśli ktoś jest leworęczny bez problemu może ustawić sobie je na drugą stronę).
Na początku sporą trudność sprawiało mi opanowanie gestów, którymi nawiguje się na tym tablecie. Przyzwyczajony do klawiatury i klasycznego posługiwania się myszą lub piórkiem, przyznaję, miałem z tym spory problem. Jednak po dwóch dniach poruszałem się już całkiem swobodnie, nie zastanawiając się co mam zrobić, żeby wysunęła się klawiatura ekranowa.
Producent określa, że Cintiq Companion jest tabletem kreatywnym, czyli urządzeniem służącym przede wszystkim do tworzenia cyfrowych obrazów. Dodam, że jest także urządzeniem mobilnym, co jest w tym wypadku dość istotne. W swej funkcji sprawdza się znakomicie. Miałem możliwość pracować na różnych tabletach firmy Wacom i uważam, że wszystko co najlepsze zostało zapakowane do tej niewielkiej tabliczki, a jeszcze dodano to, czego wielu oczekiwało: system operacyjny i możliwość instalowania profesjonalnych programów do tworzenia cyfrowych obrazów i ich edycji. Świetne piórko Pro Pen o 2048 poziomach nacisku (zarówno końcówki pióra, jak i gumki) pozwala na naprawdę swobodne rysowanie i indywidualne dopasowanie wszelkich parametrów najlepszych dla potrzeb posługującego się nim twórcy.
Jak już wspominałem, urządzenie wyposażone jest tak, by było nam przydatne także w chwilach relaksu. Słuchanie muzyki (raczej przez słuchawki), oglądanie filmów, przeglądanie zdjęć z aparatu, mailowanie, surfowanie po sieci... to wszystko zapewnia Cintiq Companion.

Fot.www.wacom.pl


Trzeba mieć jednak na uwadze to, że brak klawiatury jest pewnym mankamentem. Jest wprawdzie klawiatura ekranowa, którą można w każdej chwili wyciągnąć przy pomocy odpowiedniego gestu, ale jest ona dość poważnie ograniczona. Brakuje w niej całego rzędu przycisków funkcyjnych (F1 – F12). Jest wprawdzie możliwość stosowania skrótów dwuznakowych, ale dość uboga. Jednoczesne wciśnięcie trzech klawiszy (np. często stosowany w Photoshopie Alt+Ctrl+Z) jest niemożliwe. Sporym problemem bywało też zalogowanie się do konta na Facebooku. Okna do logowania się w tym portalu są umieszczone w górnej części strony. Po wysunięciu klawiatury ekranowej okno Facebooka było przez nią wypychane w górę (klawiatura wysuwa się od dołu), przez co dosięgnięcie okienek do logowania stawało się niemożliwe, gdyż znajdowały się one poza ekranem. Dziwne jest to, że kilkukrotne powtórzenie wysunięcia klawiatury pozwalało w końcu osiągnąć efekt, że okno Facebooka zostawało na swoim miejscu, a klawiatura pojawiała się jakby nad nim. Podobna rzecz miała miejsce również w przypadku wysyłania maili. Wydaje mi się, że jest to kwestia jakiegoś błędu systemowego i po jego wyeliminowaniu problem zniknie. Ja radziłem sobie  w ten sposób, że dopinałem zwykłą klawiaturę do portu USB i wszystko odbywało się tak jak trzeba. Producent zresztą informuje, że jest możliwe opcjonalnie dokupienie klawiatury bezprzewodowej, łączącej się z tabletem przez Bluetooth.

Fot.www.wacom.pl

Na zakończenie dodam jeszcze, że w standardowym zestawie Cintiq Companion znajduje się - oprócz samego tabletu - ładowarka (dzięki której po naładowaniu baterii tabletu możemy pracować bez przerwy około 4 godzin), piórko Pro Pen w eleganckim etui z dodatkowymi końcówkami, krążkami do oznaczania piórka i pierścieniem do wymiany końcówek. Świetną rzeczą jest podstawka zapewniająca bardzo dużą wygodę i ergonomię pracy. Jednak najbardziej rozczulił mnie futerał do przenoszenia tabletu. Elegancki, mięciutki, wyściełany od wewnątrz specjalnym materiałem zapobiegającym ewentualnym uszkodzeniom powierzchni roboczej tabletu, ze specjalną kieszonką na etui piórka.
Pracując na Cintiq'u miałem taką refleksję. Dostałem do ręki urządzenie, które otwiera niesamowite możliwości twórcom, zaprasza ich do wspaniałej podróży w świat własnej wyobraźni i pozwala przelać swoje wrażenia w postaci cyfrowych wizualizacji. To trochę tak, jakby przesiąść się z majestatycznego sterowca na pokład samolotu ponaddźwiękowego. Czy jesteśmy gotowi na taką podróż? Ja ustawiam się w kolejce po bilety, do czego i Was zachęcam.

Zalety:
-        możliwość wygodnej pracy tam, gdzie tylko przyjdzie na to ochota (pełna mobilność urządzenia)
-        bardzo dobre parametry ekranu
-        ergonomia i wyposażenie urządzenia w najróżniejsza złącza

Wady:
-        częste błędy systemowe przy pracy z klawiaturą ekranową
-        karta graficzna (w takim urządzeniu przydałaby się lepsza karta grafiki niż zastosowana intel HD Graphics 4000)
-        cena (wersja z 512 GB kosztuje ok. 2 500 $)

Dokładną specyfikację techniczną Tabletu Cintiq Companion znajdziecie tutaj.



Autor recenzji: Andrzej Graniak

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz